Dziejsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów. Najwięcej zyskał
indeks Wig20 - wzrost o 0,85%. Po dzisiejszej sesji można napisać,
iż indeks blue chipów znajduje się między młotem a kowadłem, czyli
w strefie między silnym wsparciem a silnym oporem. Wyjście w którąś
ze stron może wskazać kierunek indeksowi w krótkim terminie.
Po przecenie, która miała miejsce w zeszłym tygodniu, Wig20 bardzo
szybko cofnął się w strefę silnego wsparcia - okolice 2600 pkt.
Cały obszar 2550 - 2600 pkt. ma - według mnie - kluczowe znaczenie
w ocenie sytuacji. Zanegowanie tej strefy wsparcia będzie równoznaczne
z nawrotem spadków na giełdzie.
Pierwszym oporem jest poziom 2650 pkt., od którego indeks się dziś odbił.
Dopiero jednak pokonanie poziomu 2690 pkt. będzie wskazywało na siłę
kupujących i będzie zapowiedzią kolejnego testu linii trendu spadkowego.
Linia ta przez całą bessę powstrzymuje byki i dopiero jej pokonanie
będzie odczytane jako korekta całej bessy. Czy jednak wystarczy siły
naszym bykom? Mam wątpliwości.
W moim przekonaniu trzeba być bardzo ostrożnym. Jeżeli ma się pojawić
wzrost, to byki (wykorzystując wzrostowy okres w USA) muszą w szybki
i zdecydowany sposób pokonać opory. Jeżeli tak się nie stanie, to
krótka konsolidacja będzie w dalszym ciągu wykorzystywana do dystrybucji
akcji i będzie zapowiedzią nadejścia kolejnej silnej fali spadkowej.
wtorek, 13 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz